Królestwo Azure

Chatka pod lasem

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Nathaniel Wood on Pią Gru 30, 2011 12:20 am

- Co? Czyli to jest brat Mili? - pomyślał Nate. No wcześniej widać było, że się ta parka zna, ale chłopak obstawiałby raczej jako miłosna parka, a nie rodzeństwo. To go ten cały Fabian teraz zaskoczył. No, ale wracając do uczty, to wszystko było przyszykowane juz prawie na ostatni guzik. Nawet Mila wsapnaile pomagała. Jednak w święta cuda się zdarzają.
avatar
Nathaniel Wood

Liczba postów : 158
Punkty : 171
Join date : 08/12/2011
Age : 133
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Janelle Scarlet on Pią Gru 30, 2011 12:44 am

Do wigilii wszystko było już gotowe. Pozostało im tylko poczekać na panią Leonardę i jej męża. Janelle obserwowała wszystko z dumą w oczach, a w jej sercu coś drgnęło. Pani Leonarda będzie bardzo szczęśliwa, to było wiadome. Na taką niespodziankę na pewno się nie przygotowała..
Spojrzała na swoich gości. Postanowiła nie dociekać tej tajemniczej historii Milagros i Fabiana. Niedługo wszystko się wyjaśni, a tymczasem musiała ich czymś zająć. Czytanie im książki nie wchodziło w grę, bo to przecież nie małe dzieci. Zabawa w berka, chowanego, ciuciubabkę też nie. Więc co?
Rozejrzała się po kuchni w poszukiwaniu jakiegoś zajęcia, czegokolwiek co by ich zajęło! Każde z nich było inne. Mila szalona, wredna, Nate dobry, spokojny, a Fabiana wcale nie znała. Więc co każdemu z nich przypadnie do gustu? I wtedy dostrzegła szklaną butelkę stojącą sobie za szklaną szafką. Jane sięgnęła po nią bez wahania.
Odwróciła się do nich dumnie unosząc butelkę na wysokości ramion. Zakołysała nią uśmiechając się figlarnie.
- Zapraszam Was do salonu. - weszła pierwsza, kręcąc zabawnie biodrami i usiadła na kanapie. Położyła butelkę na stoliku i spojrzała na nich zniecierpliwiona. - Dawajcie, szybciej. Mila, kręć. Pogramy na prawda czy wyzwanie. - zaproponowała głosem nieznoszącym sprzeciwu.

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Milagros Cano on Pią Gru 30, 2011 10:03 pm

Rzeczywiście nuda doskwierała gościom. Na szczęście wszystkich wyratowała Janelle grą w butelkę. Chyba lepiej nie mogła trafić z wyborem. Uwielbiała ta grę i najlepiej się w niej odnajdywała. Ucieszyła się kiedy dziewczyna właśnie jej kazała rozpocząć.
- Dobra - chwyciła butelkę od Jane i zakręciła. Butelka wcale nie miała zamiaru przestać kręcić się po stoliku. Mila aż westchnęła z niecierpliwości. Wreszcie stanęła. Dotąd wzrok skierowany na butelkę poszedł na osobę wylosowaną. Była nią mianowicie Janelle. - Prawda czy wyzwanie? - spojrzała na nią. I tu i tu miała kilka asów w rękawie. Większość z nich odrzuciła w myślach gdyż nie były one na siłach kogokolwiek prócz najsilniejszych.
avatar
Milagros Cano

Liczba postów : 139
Punkty : 139
Join date : 08/12/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Janelle Scarlet on Pią Gru 30, 2011 10:09 pm

Dziewczyna czarowała wzrokiem butelkę, żeby tylko na nią nie padło. Tak ją zaczarowała, że właśnie na niej się zatrzymała. Westchnęła ciężko i spojrzała na Milagros.
- Tylko coś łatwego.. Wyzwanie. - wywróciła oczami i oparła się wygodnie o kanapę.
A może to wcale nie był dobry pomysł, żeby Milagros powierzać swoje życie? W końcu to była bardzo nieprzewidywalna wampirzyca. Przez moment zaczęła żałować swojej decyzji. Spojrzała wyczekująco na tą, która w tej chwili miała w rękach jej życie i wciągnęła powietrze.
W duchu trzymała kciuki, żeby nie trafiło jej robić przysiadów, biegać, czy jeść trawy.. Chyba Mila nie jest aż tak wredna? Jane jej bardzo nie znała, więc nie wiedziała czego ma się po niej spodziewać? Błagam, tylko nie taniec na stole..

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Milagros Cano on Pią Gru 30, 2011 11:00 pm

Spoglądnęła na Jane, która wahała się co wybrać. Wybór był ciężko, bo po Rudej można się spodziewać wszystkiego. Jeszcze raz spojrzała na dziewczynę i pomyślała co by tu jej dać. Chciała wyzwanie to wyzwanie tylko jakie? na miarę możliwości dziewczyny - człowieka wybór był trudny. Po dłuższym zastanowieniu wydusiła z siebie.
- Odpowiedz na pytanie. Jakie jest twoje, najgorsze wspomnie z dzieciństwa - rzuciła wiodąc wzrokiem po wszystkich tu obecnych. Ona aż śmiała się w duchu z ciekawości co tam powie dziewczyna.
avatar
Milagros Cano

Liczba postów : 139
Punkty : 139
Join date : 08/12/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Janelle Scarlet on Sob Gru 31, 2011 5:14 pm

Uśmiech zszedł z twarzy Janelle, kiedy tylko usłyszała pytanie. Zawsze chciała uciec przed swoją przeszłością, a właśnie teraz Milagros chciała, żeby ją odkopała i to w tych najgorszych momentach..
- Nie wiem, które jest najgorsze.. - spuściła wzrok. - Ale chyba śmierć mojego brata, bo ją pamiętam najbardziej. - czuła jak do oczu napływają jej łzy hamowane przez 7 lat. Przetarła je ręką i przywołała na twarz swój zwyczajny uśmiech. Wiedziała, że ten uśmiech nie za bardzo jej wyszedł.
Wzięła do ręki butelkę i zakręciła nią, chcąc odwrócić ich uwagę od swojej osoby. Obserwowała nieobecnym wzrokiem, jak zatrzymuje się wskazując Nathaniela. Spojrzała na niego.
- Prawda czy wyzwanie?

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Nathaniel Wood on Pon Sty 02, 2012 9:54 pm

No w sumie chłopak ucieszył się na myśl o graniu w butelkę, ale strasznie bał się pytań Mili. Nie wiadomo co jej może wpaść do głowy, więc bardzo sie ucieszyło, gdy wypadło na Jane. - Tylko nie bierz prawdy. - próbował telepatycznie przekazać dziewczynie. Oczywiście nie umiał telepatii, ale to tak na żarty. Janelle mądrze wybrała, lecz i tak Mila powywijała i zmieniła na swoja korzyść. No cóż, już taka podstępna jest. Pytanie nie co intymne, no ale już odpowiedź padła. Nate lekko pogłaskał Jane po plecach, gdy ona odpowiadała i łzy pojawiły się jej w oczach. Udało się, butelka się kręci, oby tylko nie.... No kurcze wypadło na niego. Ale na szczęście nie Mila będzie tu zadawać wyzwanie, bo to właśnie wybrał chłopak. Nie chciał pytania, no może następnym razem...
avatar
Nathaniel Wood

Liczba postów : 158
Punkty : 171
Join date : 08/12/2011
Age : 133
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Janelle Scarlet on Wto Sty 03, 2012 4:47 pm

Odegnała od siebie złe myśli, skupiając się całkowicie na wymyśleniu zadania chłopakowi. Analizowała w głowie wszystkie możliwe propozycje i korzyści jakie z tego mogłyby wyniknąć.
Mogłaby pobawić się w swatkę, uszczęśliwiając przy okazji dwie osoby. Spojrzała na Milagros i Nathaniela - pasowali do siebie. Obydwoje nieśmiertelni i wcale do siebie niepodobni. Dopełniali się nawzajem. Przekręciła głowę w bok, chcąc spojrzeć na to pod innym kątem.
Czy ona to zniesie? W końcu to jej przyjaciel.. Na dodatek ona zawsze uważała, że prawdziwy pocałunekt musi być wywołany inicjatywą obu stron, a nie ingerencją osoby trzeciej.. Przygryzła wargę i wzięła głęboki wdech. Niech się dzieje co chce. W końcu oni mają przed sobą wieczność i zdołają sobie odbić kiedyś ten pocałunek.. Z resztą to tylko zabawa.
- Nathanielu. - Wzięła do ręki butelkę i dźgnęła nią chłopaka w pierś. - Pocałuj Milagros. Będę liczyła do dziesięciu.. - Wyciągnęła przed siebie ręce i odgięła jeden palec. - Jeden..

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Nathaniel Wood on Sro Sty 04, 2012 10:26 pm

Chłopak był spokojny co do zadania jakie może wymyśleć mu Jane, Przecież to taka dobra, czuła i miła osoba, pawda? A wcale, że nie! Już Nate myślał, że to będzie bułka z masełkiem, a tu takie zadanko. Oj, nieźle się zdziwił gdy je usłyszał. Spojrzał zszokowany na dziewczynę z oczami pełnymi hmmm... strachu, tak strachu. Bał się jak to wyjdzie, jak to odbierze Mila, przecież i ona i Janelle były jego wspaniałymi przyjaciółkami. W sumie próbował już coś zainicjować z księżniczką, ale jednak pezyjaźń z nią okazała się o wiele lepsza i owocująca w spaniałe, miłe chwile. A może specjalnie Jane to zadanie wymyśliła? Może chce ich zeswatać? No cóż, zadanie musi być wykonane. Chłopak wstał i podszedł powoli do Mili. Ona również wstała. Spojrzał na nią. Nie wiedział jaka będzie jej reakcja, dobra raz kozie śmierć. Zbliżył swoje usta do jej i delikatnie zaczął pocałunek.
avatar
Nathaniel Wood

Liczba postów : 158
Punkty : 171
Join date : 08/12/2011
Age : 133
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Milagros Cano on Sro Sty 04, 2012 10:54 pm

Mila myślała, że Nathaniel będzie musiał zrobić coś prostego, przewidywalnego. Ale nie, Janelle zaskoczyła ją i chyba wszystkich tu. Pokiwała głową z uznaniem, że ta jednak potrafi wymyślić coś szalonego, nieprzewidywalnego. Pocałunku z Natem się nie spodziewała, ale co tam. W końcu nie raz to robiła, a to był tylko jeden pocałunek... wstała z podłogi i zbliżyła się do niego tak samo jak on do niej. Na samą myśl o pocałunku kiwała głową z niedowierzaniem i śmiała się. Cieszyła się, że to nie ona musiała zaczynać. Nathaniel pocałował ją delikatnie, a ona odwzajemniła to. Muskali się wargami przez niedługi czas. W końcu nie szli na rekord. Ruda oderwała się od niego i z powrotem usiadła na miejsce. Wzruszyła ramionami jakby to była błahostka.
- Kręć - spojrzała kątem oka na chłopaka i czekała na dalsze niespodziewane zadania.
avatar
Milagros Cano

Liczba postów : 139
Punkty : 139
Join date : 08/12/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Fabian Cano on Czw Sty 05, 2012 4:39 pm

Pytanie, które zadała Mila do tej dziewczyny przechodziło pojęcie Fabiana. Nie sądził, że jego siostra zapyta o coś takiego. Odpowiedź była jeszcze bardziej szokująca. Zauważył, że jego krewna nic nie zrobiła sobie w tej sytuacji lecz postanowiła grać dalej. Spoglądał na nią i nie wierzył, że to jest ona. Tak bardzo się zmieniła... młoda nigdy mu czegoś takiego nie zrobiła. Najbardziej zdziwił się, że wstała do pocałunku. Przecież ona nigdy tak się nie zachowywała!! bił się z myślami, że to zwidy... nie mógł nic powiedzieć tylko przypatrywał się wszystkiemu. Był taki nieobecny, a jego myśli ogarnęły wspomnienia. Wspomnienia, w których przytulał siostrę i był z niej dumny. Teraz to się zmieniło, bo to co stało się z małą Milagros przysparzało go o brak dumy. Starał się lecz nie mógł. Wzdychnął lekko kiedy ta usiadła i czekał co ciekawego może się jeszcze wydarzyć. Nagle poczuł ból. Silny, z tyłu głowy. Z tego co wiedział on tak szybko nie miał zamiaru sobie pójść, a bandaże tylko zasłaniały straszny widok. Bo same nie uleczyły tej rany, a Fab tylko cicho syknął i załapał się w bolące miejsce.
avatar
Fabian Cano

Liczba postów : 24
Punkty : 26
Join date : 28/12/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Nathaniel Wood on Pią Sty 06, 2012 12:06 am

I już po pocałunku. Lekkie muśnięcie wargami i tyle, nic nadzwyczajnego. Jak szybko się zaczęło, tak skończyło. Chłopak wrócił na swoje miejsce, Mil również. Spojrzał na Jane, jakby chciał powiedzieć: " Szału nie było". Wziął do ręki butelkę i mocno ją zakręcił. Obracała się chwilę i zatrzymała się na... Fabianie, który najwyraźniej nie miał się za dobrze.
avatar
Nathaniel Wood

Liczba postów : 158
Punkty : 171
Join date : 08/12/2011
Age : 133
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Fabian Cano on Sob Sty 07, 2012 7:32 pm

Trzeba było ból pokonać i przyłączyć się do gry. Przecież nawet lubił tą grę, a robiło się coraz ciekawiej. Skupił się na krążącej długo butelce, a kiedy ta gwałtownie przystopowała zamknął oczy. Jednak jego prośby w duchu nie dały nic. Wypadło na niego, a pomysły zgromadzonych tu nie wróżyły nic nudnego. Może przydałoby mu się troszkę rozrywki? w gruncie rzeczy liczył na rozbawienie go podczas tej gry, a na razie albo smutno albo gorąco.
- Wyzwanie - stwierdził cicho i spokojnie. Spojrzał jednak na Nathaniela i swoim wzrokiem próbował poruszyć męską solidarność.
avatar
Fabian Cano

Liczba postów : 24
Punkty : 26
Join date : 28/12/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Nathaniel Wood on Sob Sty 07, 2012 9:24 pm

No i pięknie. Prawidłowo wybrał Fabian. Co się będzie przejmował jakimiś pytankami, lepiej konkretne wyzwania, zadania. Teraz tylko pozostaje jeden problem. Co zadać chłopakowi? Nie może to być nic osobistego, bo nie zna go zbytnio, ani nic "gorącego". Spojrzał martwym wzrokiem na ścianę. - A więc tak, aby nie było nudno musisz... - w tym miejscu orzerwał, o ktoś otworzył drzwi do domku.
avatar
Nathaniel Wood

Liczba postów : 158
Punkty : 171
Join date : 08/12/2011
Age : 133
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Janelle Scarlet on Sob Sty 07, 2012 10:11 pm

Dziewczyna oblała się rumieńcem, widząc Milagros i Nathaniela. Odwróciła wzrok, bo poczuła coś za bardzo podobnego do ukłucia zazdrości. Przygryzła wargę unikając patrzenia na Nate'a.
Na szczęście gra toczyła się dalej, a ona mogła poukładać swoje myśli na spokojnie. No przecież byli z Nathanielem tylko przyjaciółmi. Więc skąd ta zazdrość..? Usłyszała otwieranie drzwi i zerwała się z miejsca.
- Ja otworzę.. - mruknęła, bo miała ochotę na chwile zostawić to towarzystwo, odetchnąć.
W korytarzu stał nie kto inny, jak pani Leonarda z mężem. Jane stanęła jak wryta, po czym rzuciła się kobiecie na szyję.
- Dobry wieczór! - powiedziała, obejmując ją. Poczuła łzy w oczach ale zignorowała to. - Wesołych Świąt i niespodzianka! - uśmiechnęła się szeroko, obejmując teraz męża pani Leonardy. Nie był to zbyt uczuciowy mężczyzna, ale i tak kochała go jak ojca.
- Janelle? Kochanie, co ty tu robisz? Nie powinnaś być w zamku? - spytała z lekkim zaskoczeniem pani Leonarda.
Dziewczyna pokręciła głową i uśmiechnęła się szerzej.
- Postanowiłam z przyjaciółmi zrobić Wam niespodziankę.. A właśnie.
Wzięła swoją opiekunkę pod ramie i zaprowadziła do salonu. Wskazała podbródkiem na swoich znajomych.
- To jest Milagros, Nathaniel, a to Fabian. A to jest pani Leonarda i jej mąż.
Janelle nie dała im się dobrze przywitać tylko poprowadziła kobietę do kuchni, gdzie stał nakryty stół.
- Zrobiliśmy wszyscy kolację, więc możemy te święta spędzić razem. - uśmiechnęła się.

(Przepraszam Was wszystkich za taki durny i ogólnikowy post, ale jeszcze nie umiem pisać kilkoma postaciami na raz, żeby było w miarę dobrze. Po prostu dajcie mi czas, a będę śmigać piękne posty.)

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Nathaniel Wood on Pon Sty 09, 2012 8:19 pm

( Ja wybaczam, a teraz coś napiszę, jeśli można)

Nathaniel zerwał się na równe nogi, gdy usłyszał otwierające się drzwi. - Mam nadzieję, że to nie kolejny włamywacz, który okaże się jakimś krewnym, czy kimś, bo sam już nie wiedział jak to jest z Milą i Fabianem. Na szczęście była to pani Leonarda z mężem. Gdy weszli do pokoju chłopak skinął głową, na gest powitania i podszedł się przywitać. Uścisnął dłoń mężczyzny i ucałował w rękę panią Leonardę. - Witam, Nathaniel Wood.
avatar
Nathaniel Wood

Liczba postów : 158
Punkty : 171
Join date : 08/12/2011
Age : 133
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Fabian Cano on Wto Sty 10, 2012 2:23 pm

Wstał powoli. Był życzliwy, ale witać się nie lubił. Szczególnie kiedy był sam gościem i to w dość niezręcznej sytuacji. Podszedł zaraz za Nathanielem i po kolei przywitał się to z panią Leonardą to z jej mężem.
- Fabian - uśmiechnął się może lekko nieszczerze, ale w gruncie rzeczy myślał, że dobrze, że przerwali im. Stanął bardziej z tyłu żeby nie rzucać się w oczy. Przepuścił państwa do kuchni, a sam ruszył raczej ociągając się. Liczył na to, że atmosfera przy kolacji się rozluźni, a i dowie się czegoś ciekawego.
avatar
Fabian Cano

Liczba postów : 24
Punkty : 26
Join date : 28/12/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Janelle Scarlet on Wto Sty 10, 2012 8:15 pm

Pani Leonarda zmierzyła podejrzliwym wzrokiem Nathaniela i Fabiana, kiwnęła głową i również się z nimi powitała. Była to kobieta bardzo podejrzliwa, ale to chyba i dobrze. Od razu wyczuła coś nie tak. Ale nic nie powiedziała, tylko poszła za Janelle do stołu.
Jako gospodyni w tym domu rozdała wszystkim opłatek i zajęła swoje miejsce.
- Jest nas dość dużo, więc dzielenie będzie tylko symboliczne. Życzę Wam dużo miłości, bo ona w życiu najważniejsza i dużo zdrowia. Jak to będziecie mieć, to szczęście samo przyjdzie.
Spojrzała każdemu w oczy na podkreślenie swoich słów i skinęła lekko głową, że można już zjeść opłatek i usiąść do stołu. Sama poszła do kuchni poznosić wszystkie potrawy na stół. Kiedy już uwinęła się z tą pracą usiadła na swoim miejscu i nic nie mówiąc, tylko obserwując uważnie przybyszy, zaczęła jeść.
Janelle kątem oka spoglądała na panią Leonardę. Wiedziała, że kobieta coś przeczuwa, ale nic nie powie. Taka już była jej opiekunka. Znając życie, dowie się kim jest Nathaniel i Milagros i któregoś dnia weźmie ją na słówko i spokojnym głosem powie "Oni są wampirami".
Po plecach Jane przeszły ciarki. Pani Leonarda chce jej dobra, ale Janelle trochę się bała tego co może zobaczyć w jej oczach po poznaniu prawdy..
Pokręciła głową, chcąc odgonić ciemne myśli. Jest wigilia i nie powinna myśleć o takich rzeczach. Odchrząknęła i przywołała na twarz radosny uśmiech.
- No więc, Fabianie i Milagros. Nadal nie znamy Waszej historii. - spojrzała to na niego, to na nią, za wszelką cenę unikając wzroku Nathaniela. Czuła się trochę winna tego głupiego pocałunku. Nie powinna się wtrącać w ich sprawy ani nic..

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Milagros Cano on Wto Sty 10, 2012 8:57 pm

Ruda przywitała się grzecznie podając dłoń do najwyraźniej gospodyni tego domu i jej małżonka. Wybąkała swoje nazwisko i stanęła koło Fabiana. Natomiast długo nie grzała tego miejsca i powędrowała do stołu. Zajęła miejsce koło Fabiana. Jak kiedyś...w końcu to rodzina. Zauważyła jak pani Leonarda przygląda jej się uważnie. Nie wiedziała czy dlatego, że jest tu obca czy może zachwyca się jej urodą, ale postanowiła nie zwracać na to uwagi. Jednak długo tak nie pociągnie jeżeli wzrok tej kobiety będzie spoczywał na Mili. Słowa Janelle wprawiły ją w lekkie zakłopotanie. Czuła, że musi opowiedzieć ich piękną historię jak to zostawiła jego brata samego.
- No cóż. Nie ma co opowiadać...- zaczęła. - Krążyłam po okolicach i wreszcie trafiłam tu, do Azure. Spodobało mi się i zostałam. Długo jednak czekałam na takie miejsce. Pamiętam jak kiedyś, w jednej z okolicznych wsi oszukano mnie. Musiałam rozprawić się... - urwała. Dopiero co się skapnęła, że właśnie powiedziała o zdanie za dużo. Wlepiła wzrok w stół gdyż nie chciała już więcej zdradzać tajemnic. W końcu powiedziałaby znów coś nie tak i jeszcze wystraszyłaby. A jej wampirza natura w końcu była niejasna dla wszystkich.
avatar
Milagros Cano

Liczba postów : 139
Punkty : 139
Join date : 08/12/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Nathaniel Wood on Wto Sty 17, 2012 9:36 pm

Nathaniel zrobił wielkie oczy i zszokowany spojrzał na Milę, gdy usłyszał jej ostatnie, na szczęście nie dokończone zdanie. - Mila, uważaj na słowa! - ostrzegł ją w myślach. Postanowił szybko zmienić temat, przecież nie będą teraz przy tym miłym małżeństwie, (Nate spojrzał na nich z nieśmiałym uśmiechem) wyszukiwać jakiś tragedii rodzinnych. - A więc, pani Leonardo, jak pani smakuje kolacja? A tak w ogóle jak pani spędza święta?
avatar
Nathaniel Wood

Liczba postów : 158
Punkty : 171
Join date : 08/12/2011
Age : 133
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Janelle Scarlet on Sob Sty 21, 2012 7:27 pm

Pani Leonarda uważnie słuchała tego, co mówiła dziewczyna. Wychwyciła wahanie w jej głosie przy ostatnim zdaniu. To musiało być coś poważnego. Musiała ochronić swoją kruszynę przed tymi ludźmi.
Czuła ich złą aurę, a szczególnie tej dwójki. Ich ręce były splamione krwią i ona o tym wiedziała.
Spojrzała na Janelle, która jakby nic nie podejrzewała. Czyżby ci ludzie ją omotali? Zahipnotyzowali? Zwiedli? Musiała dowiedzieć się czegoś na ten temat od swojej sąsiadki. Ale najważniejsze teraz było nie dać nic po sobie poznać.
To nie było trudne, bo od początku spotkania miała tą samą, surową minę. Jej oczy przestały badawczo śledzić gości, tylko bez zainteresowania patrzeć na każdego z nich.
Spojrzała na Nathaniela i kiwnęła mu głową.
- Jest dobra. - powiedziała krótko i zrobiła minę, która pokazywała, że zakończyła temat.
Janelle nie patrzyła na panią Leonardę, bo nie chciała się zdradzić. Nie potrafiła nic ukrywać przed tą kobietą, bo ta zawsze wyciągnęła z niej prawdę.
Nagle zdała sobie sprawę, że nie chce tu dłużej być. Kochała panią Leonardę, ale teraz dla dobra Nathaniela i Milagros musiała stąd odejść. Dopóki będzie się z nimi przyjaźniła, nie mogła odwiedzać pani Leonardy. Ta prawda uderzyła w nią ze zdwojoną siłą.
- Zaraz wracam. - powiedziała cicho i szturchnęła Nate'a pod stołem, po czym wybiegła z kuchni na dwór.

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Nathaniel Wood on Sob Sty 21, 2012 7:38 pm

Nathaniela bardzo zdziwiło zachowanie Janelle. Była skryta, cicha i nic nie mówiła. Za to pani Leonarda była zupełnie inna, niż w opowiadaniach dziewczyny. Czuć było, że nie pała zbytnią przyjaźnią do chłopaka. Sam nie wiedział dlaczego. Czyżby wiedziała o jego naturze? Nagle Jane wstała i wyszła przed dom. Szturchnęła lekko Nathaniela jakby chciała powiedzieć choć ze mną. On również wstał, spojrzał na panią Leonardę i powiedział: - Przepraszam na chwilę... - poszedł w ślad za dziewczyną.
avatar
Nathaniel Wood

Liczba postów : 158
Punkty : 171
Join date : 08/12/2011
Age : 133
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Janelle Scarlet on Sob Sty 21, 2012 8:07 pm

Kiedy tylko wyszła z domu, oparła się o ścianę i spojrzała w niebo. Było spowite ciemnymi, ciężkimi chmurami. Zacisnęła mocno oczy, jakby chciała zasnąć i obudzić się w innych okolicznościach. Żeby stąd zniknąć, być gdzie indziej, kimś innym. Bez tylu problemów na głowie..
- Nathanielu.. - Spojrzała na chłopaka i westchnęła ciężko. - Ona się dowie.. Będzie dociekać, aż nie dowie się kim jesteście. Nie spocznie dopóki was nie rozgryzie. Ja nie mogę Was na to narażać.. Ona nie zrozumie, że nic mi z Wami nie grozi.. - spuściła wzrok i wytarła pojedynczą łzę.
- Muszę to skończyć, Nate. Nie mogę dłużej tu przychodzić. Muszę odejść i nie wracać..
Zamilkła na chwilę i spojrzała na chłopaka.
- Mógłbyś tam iść i pożegnać panią Leonardę za mnie? A potem odprowadzić mnie do zamku? Jestem zmęczona.. - przełknęła łzy cisnące się jej do oczu i odwróciła wzrok.

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Nathaniel Wood on Sob Sty 21, 2012 8:20 pm

Podszedł do Janelle i od razu wiedział, że cos się dzieje, coś niedobrego. Wysłuchał jej uważnie, próbując wszystko zrozumieć. -Jasne, że mogę to zrobić, dla Ciebie wszystko. - trochę był zły, że pani Leonarda, kobieta najważniejsza w życiu Jane doprowadza ją do łez. - A niech się dowie. Mogę jej udowodnić że jestem dla ciebie nie groźny. Nie pozwolę, abys się smuciła. - przytulił dziewczynę na pocieszenie i ukojenie smutku. Otarł jej łzę. - Zaraz wracam, powiem jej i odprowadzę cię, dobrze hm? Wszystko będzie ok. - uśmiechnłą się do niej uśmiechem szczerym i pełnym nadziei.
avatar
Nathaniel Wood

Liczba postów : 158
Punkty : 171
Join date : 08/12/2011
Age : 133
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Milagros Cano on Sob Sty 21, 2012 9:28 pm

Zachowanie Rudej było wbrew jej naturze. Zwykle nie powstrzymałaby się od wypaplania wszystkiego, a zdziwienie na twarzach szanownych gospodarzy nie zraziłoby jej, wręcz przeciwnie. Kiedy Janelle wyszła, a Nathaniel za nią, ona nawet nie próbowała za nimi iść. Mają swoje sprawy, a Mila ani to w pocieszaniu ani to w rozmowie nie jest dobra. Została sam na sam z panią Leonardą i jej mężem. On dłubał w talerzu, a ona ciągle patrzyła się z uwagą na dziewczynę. Jakby czekała kiedy ona coś zrobi. Jednak poza siedzeniem na krześle nie miała żadnych planów. Wreszcie żeby trochę przekonać panią do siebie i rozluźnić atmosferę postanowiła coś powiedzieć. Dłużej nie zniosłaby tego wzroku, a jeszcze coś by zrobiła, coś czego nie ona będzie żałowała, ale inni.
- Kto za nimi nadąży - mruknęła z uśmieszkiem. Unoszenie sztucznie warg sprawiało jej trudność. Pani Leonarda nic nie odpowiedziała lecz mierzyła wzrokiem Milagros. Ona doskonale to czuła, ale odchylała głowę, aby się nie złościć. Za każdym razem kiedy popatrzyła w ich kierunku ona, to role się zamieniały. Powstrzymywała się od wybuchu. Siedziała tak, nie wiadomo na co, bo co w końcu Jane i Nate mogli sobie pójść i nie wrócić. Zresztą nie miała pojęcia co oni tam robią....
avatar
Milagros Cano

Liczba postów : 139
Punkty : 139
Join date : 08/12/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Chatka pod lasem

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach